Blog

6. Jestem zblokowana czyli o niemocy twórczej

29 stycznia 2020

Po dłuższej nieobecności i dłuższej przerwie w pisaniu zawsze trudno się wraca.
To nie tak, że nie mam o czym pisać. Palce świerzbią mnie niemal każdego dnia, wiele zdań spływa na klawiaturę, ale ląduje w katalogu szkice. A życie płynie dalej, następnego dnia mam kolejny pomysł czy pomysły na nowy wpis, więc tym bardziej nie potrafię się skupić i dokończyć poprzedniego.
Rośnie mi ilość szkiców, ale nie potrafię jakoś ich dokończyć. A to nie takie porównania w tekście, a to mi brak puenty. A to zdjęć nie mam kiedy wyszukać. A to mi się żadne ze zdjęć nie podobają. A to ze wszystkiego wychodzi coś tak miałkiego jak drobne kamyki.

Kamienie

Kamienie

Jest to tym bardziej wkurzające, że tematy, o których ostatnio myślę i które poruszam w tych powstających szkicach, są naprawdę ciekawe i nie chcę ich załatwić tekstem, z którego nie będę dumna czy chociaż zadowolona. To ma być coś, a nie kulejąca bylejakość.
Pisanie wpisów pamiętnikowych, jak widzimy po częstotliwości Migawek, też nie bardzo mi wychodzi.
Każde takie dłuższe skupienie się owocuje więc kolejnym szkicem, który trafia do blogowej szuflady.
W sumie już się obawiam, czy i ten wpis nie wpadnie do szkiców i nie dostanie tam zapaści lub nie zakończę go jakimś wymyślnym filozoficznym zdaniem, na którym się zawieszę. I znów nie będę umiała nacisnąć guzika Opublikuj..
Więc może będzie lepiej, jak dokończę go w tym miejscu.

Powierzchnia dna morza, odpływ

Powierzchnia dna morza, odpływ

Bo inaczej znów dam się ponieść i wyruszę na spotkanie morza …
Jak sami widzicie, ten widok nie sprzyja gadaniu. Znacznie lepiej mu w ciszy.
Albo przy bardzo dobrej muzyce, która mi ostatnio towarzyszy.

R.E.M. AROUND THE SUN

R.E.M. AROUND THE SUN


Katie Melua, Pat Metheny

Katie Melua, Pat Metheny

13
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
8 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
PKanaliaAntaresiwnowajotkaAnnette ;-) Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Świechna

I u mnie tak bywa, zazwyczaj nie jestem zadowolona z tego, co napisałam, chociaż poprzeczki wcale nie stawiam sobie wysoko 🙂 Wiele razy zaczynam coś pisać, potem wrzucam to do archiwum i odnajduję po roku …

anabell

Często tak się dzieje, gdy chcemy za wiele „powiedzieć” za jednym razem., w jednej notce. W pewnym momencie zaczyna „brakować gazu”. I w związku z tym przyjęłam taktykę, by pisać dopiero wtedy, gdy mam w głowie zsyntetyzowaną całość., by nie pogubić się potem w szczegółach nadmiernie je rozwijając.
Serdeczności;)

jotka

Każesz mi się zastanowić czy w ogóle powinnam pisać n blogu, bo czasem jestem impulsywna i gdyby nie szacunek do czytelników, to czasem publikowałabym na gorąco wszystko, co wymyślę.
Trudno niekiedy poskromić myśli, ale i ciągłe poprawianie tekstu tez chyba nie wychodzi nam na dobre, bo można stać się autorem jedynego tekstu i basta…a emocje i przemyślenia ad hoc ulatują bezpowrotnie.

Antares

Czyżby blokujący człowieka perfekcjonizm? Tak generalnie w życiu i w pracy ostro walczę z perfekcjonizmem, który mi zawsze bardzo przeszkadzał w kończeniu czegokolwiek. Wiecznie było jeszcze coś do poprawienia. Robię co mogę, by wcielać w życie zasadę „done is better than perfect”. Chyba mi się coraz lepiej udaje. A co do bloga – w całej mojej blogowej historii wpisy tworzę za jednym razem od początku do końca. Tylko sprawdzam w nieskończoność przed publikacją, po której i tak jeszcze widzę potrzebę poprawek 😀 Wyjątkiem były początki odsłony „izi izi” rok temu, gdy popełniłam aż 5 szkiców z pomysłami na wpisy. Do… Czytaj więcej »

PKanalia

ważne, że się odezwałaś…
p.jzns 🙂