Jak dla mnie to ten rozwój AI mógłby się dokonać szybciej, bo potrzebuję robota do spakowania moich rzeczy do wyjazdu, aaaa i do umycia okien i wykonania jeszcze paru innych prac, które sama bym też zrobiła, ale na które nie mam albo siły albo akurat czasu.
Marzy mi się więc taki robot z zaprogramowanymi funkcjami.
A jakie miałby jeszcze mieć funkcje w moim przypadku?
Masaż, a już koniecznie masaż stóp! Bo tego sama przecież nie umiem sobie zrobić. Aha, i większość moich byłych też nie umiała albo twierdziła, że to nie jest zajęcie dla nich. Tak wiem, pech. No ale robot by musiał mieć tę opcję.
Mógłby też czasem kupić mi kwiaty, bez okazji, bo samej nie zawsze mi się chce. Najlepiej te doniczkowe – o właśnie i podlać, kiedy by mnie nie było. I fajnie by było, gdyby był wypadkową poczucia humoru moich przyjaciół, żeby nam się gadka kleiła :).
A kiedy bym się źle czuła, odwalałby za mnie prace domowe, jak odkurzanie (wiem, że są te samojeżdżące roboty, ale nie wszędzie się nadają), w tym ścieranie kurzu, bo tego nie lubię robić. O, i mógłby prasować, bo tej czynności też nie cierpnię od dawna.
I fajnie by było obejrzeć z nim razem film, żeby mieć się z kim pośmiać, albo do kogo zagadać w ciekawych albo strasznych momentach.
Zapamiętałby też to, co do niego mówię, nie tak jak niektórzy ludzie, z którymi się rozmawia, a oni zapominają, o czym rozmawialiśmy przed tygodniem, albo czy opowiadali o czymś mnie, czy komuś innemu, to takie zniechęcające.
Dobrze by też było, gdyby wymyślał rozwiązania na różne codzienne problemy, albo pomagał mi w ich realizacji, i to nie tak jak mój eks, który mi zawieszał półkę przez półtora roku, a potem i tak ostatecznie zrobił to jego ojciec.
Mógłby mi też pomagać w monitorowaniu mojego zdrowia, opcja health mogłaby pobierać raz na tydzień krew i mocz, wysyłać do laboratorium i przeprowadzać prostą analizę na podstawie wyników z laboratorium. Alarmować, kiedy brakuje mi magnezu, cynku albo selenu. Sugerować, co wtedy mogę zjeść, żeby nadrobić te braki. To by było genialne!
Mam jeszcze całą serię zastosowań, które mi przychodzą do głowy!

IW w kasku rowerowym
A jak ty byś zastosował/-a swojego osobistego Robota Asystenta?
Bo myślę, że najwyższy czas, żebyśmy się do tego zaczęli przygotowywać.

Ha, ha, kupiliśmy pralkę z zastosowaniem AI, jeszcze nie próbowałam, bo dziś przyszła, ale chyba prania za mnie nie rozwiesi.
Ja koniecznie robota do prasowania, bo nie lubię i do wymyślania obiadów oraz deserów, które nie tuczą:-)
Do masażu są fotele, ale jednak nie ma to jak czułe dłonie, tylko te dłonie też leń ogarnia…
Badania? jak najbardziej, w domu próbki i od razu wyniki!
Ale wiesz, obejrzałam kiedyś film SF o domowych robotach – niebezpieczne mogą być!
Film to fikcja, ale w realnym życiu widzę naprawdę sporo fajnych zastosowań.
Mam nadzieję, że plusów będie więcej jednak :)))
Daj znać, jak tam pralka, jeśli wyjmie i poskłada to pranie, to biere!
Pierze pięknie, ale niestety rozwieszałam sama…
Ano widzisz, czyli nadal robot by się przydał! :))))
Pralce trzeba dać klucz do strychu, to może rozwiesi pranie. 😉
biere wszystko 🙂 ale wiesz Iw, że to dopiero zawali relacje międzyludzkie …:-)))
nie ma mowy o wpilalanie się w kontakty międzyludzkie, przyjacielskie. i wywalam, oglądanie filmów, bo to z Naczelnikiem lubię robić najbardziej.
nooo i każdy film sajens o robo i ai a w ogóle źle się kończy. niestety.
uściski
Bardzo szanuję kontakty międzyludzkie, szczególnie takie, gdzie dwoje ludzi się odnalazło, kocha po grób, robi razem mnóstwo fajnych rzeczy i wogle. Tak się jednak składa, że ja mimo wieloletnich starań takieh jednej osoby nie mam. No ni =uja nie znalazłam kogoś, kto by mnie na tyle szanował, żeby mu dac dostep do swojego zycia na stale. I już mi się szczerze mówiąc szukać dalej nie chce. Definitywnie! A moi przyjaciele są 1000 kilometrów ode mnie. Inni w Bremen, czyli też ponad 70 km. To, że filmy sf o robo się źle kończą to wiadomo, przecież my jako ludzie uwielbiamy dramy,… Weiterlesen »
Muszę Cię zmartwić – AI nie załatwi tych spraw. A już na pewno nie będzie pamiętał, o czym mówiliście przed chwilą! Tak już ma. Ja po godzinie chciałem go o coś dopytać, to mi z rozbrajającą szczerością wyznał, że nie pamięta – bo on zapamiętuje tylko to, co każe mu się zapamiętać! I dawaj, trzeba było tłumaczyć od nowa…
Jeśli masz wlasne konto i włączysz zapamiętywanie, to pamięta. Wszystko jest kwestią ustawień 😊
Nie chcę Cię martwić, ale żaden robot jednak nie zastąpi prawdziwego człowieka. Co nieco gorsze, to jak zauważyłam coraz więcej osób traci cechy człowieka a przyswaja sobie cechy robota, czyli bezduszny perfekcjonizm nieomal w każdej dziedzinie. Wiem, już zbyt długo się pałętam po świecie i stale wybrzydzam;))))
Nie chcę Cię martwić, ale ludzie zawodzą znacznie częściej, niż roboty, w dodatku tego ostatniego znacznie łatwiej oddać do naprawy, a z człowiekiem jest tak, że kiedy popsuje swoje zachowanie i sam go nie chce zmienić, to jedyny, co pozostaje, jest zamiana na młodszy model 🙂 Wiele osób traci cechy ludzkie, jak zauważyłaś. Nie wiem skąd u Ciebie też myśl o zastępowaniu człowieka. Jeśli będę chciała poszukać człowieka, to żaden robot mi w tym nie przeszkodzi, ale kiedy już ma się dość zawodu od rodu ludzkiego, to nie ma co się zmuszać do tego na siłę. Sama wiesz, że w… Weiterlesen »
O! O! O! „…lepiej nie mieć nic, niż się jeszcze użerać“ to także moja dewiza.
No bo to w sumie niemoralne, żeby próbować na siłę przykrajać kandydata czy kandydatkę do swoich oczekiwań, skoro jemu jest tak dobrze, jak jest.
Jeśli sam zdecyduje o swojej zmianie, to wspaniale, ale pod czyimś naciskiem to zawsze jest ryzyko, że gdy tylko ten nacisk lekko zelżeje, to i zmiany się cofną.
Mnie się już w każdym razie nie chce latać przy nikim ze śrubokrętem :))))
Klik dobry:)
Też mi się marzy asystent, ale bardziej uczłowieczony mógłby być.
Pozdrawiam serdecznie.
Cześć AlEllu,
myślę, że już naprawdę niedługo otworzy się całkiem szeroki rynek takich asystentów, co pozwoli nam wybrać właściwy model, dopasowany najlepiej do naszych potrzeb 🙂
Mnie najbardziej przekonuje pakiet: ogarnianie domu + zakupy + podlewanie roślin + masaż stóp + wspólne oglądanie filmów. A jeśli jeszcze potrafiłby z humorem skomentować rzeczywistość i faktycznie pomagał rozwiązywać codzienne problemy, to poproszę o wersję premium!
Podejrzewam, że lista zastosowań takiego robota byłaby ograniczona wyłącznie naszą wyobraźnią. I coś czuję, że kiedy już taki robot powstanie, nagle okaże się, że mamy dla niego jeszcze 150 kolejnych zadań.
Też sądzę, że to jest naprawdę bardzo potrzebny Asystent we współczesnych czasach. I pomyśleć, że kiedy oglądałam te wszystkie filmy SF, to taki twór wydawał się jeszcze kilka lat temu bardzo fantastyczny, a dziś jesteśmy od niego o krok. A jego rozpowszechnienie będzie kwestią czasu i kasy. Ale na to firmy z pewnością znajdą metody, w końcu komputer i smartfon też już są nieodłączną częścią codzienności. Są też roboty do róznych zadań, jak Alexa itepe 🙂
Przyszłość nadchodzi wielkimi krokami! 🙂
Te funkcje, które będzie miał/ma robot obdarzony AI bardzo by nam się wszystkim przydały I bardzo ułatwiłyby i uprzyjemniłyby codzienne życie.
Mimo tego, często odczuwam nostalgię za czasami, kiedy takich technologii jeszcze nie było. Ot przekorna dusza!
Serdeczności zostawiam.🤗
W sumie, jak się dobrze zastanowić, to jesteśmy w tym miejscu, co tuż przed powszechnym wprowadzeniem dla pojedynczych użytkowników komputerów osobistych. I smartfonów. Poprzednio mieliśmy oddzielnie telefon, radio, telewizję, odtwarzacz muzyki, kalkulator, nagrywarkę do filmów, mikrofon, kamerę i jeszcze wiele innych urządzeń oddzielnie. Potem ktoś wpadł na pomysł, żeby zamknąć je w jednym urządzeniu i teraz już jest to dla nas oczywiste. Nostalgię jeszcze czasem odczuwamy, słuchamy tych płyt analogowo na gramofinach, ale większość ma głównie do dyspozycji Spotify albo Dezeer, do tego apkę do śledzenia aktywności ruchowej (Komoot, Strava) i jeszcze czasem używamy coś poza smartfonem czy komputerem, ale… Weiterlesen »
Robot co posprząta chałupę i wykona mi masaż pleców, stóp i głowy. Ideolo.
Nie planowałabym zawierania relacji z robotem. Więź z maszyną brzmi trochę creepy…
Więc może bez kupowania mi kwiatów… ale podlewać może pod moją nieobecność, jak najbardziej.
Nie no, oglądanie filmu z robotem, to już creepy hard core…
Opcja health ciekawa.