Blog

Komputer i smartfon dla seniorki

26 September 2026

Moja sąsiadka jest w wieku 70 plus, sprowadziła się do naszego domu po śmierci męża, bo uznała, że nie potrzebuje mieszkać sama w tamtym domu.

Jestem ostrożna w zawieraniu znajomości, szczególnie kiedy sama ciągle żyję w pośpiechu, a spotykam się z dużą chęcią komunikacji. Ale z czasem po kilku spontanicznych rozmowach, kiedy okazało się, że zgadza się i poczucie humoru i życzliwość, doszło jednak do pogłębienia naszej znajomości. Margaret z lekkością wzięła na siebie obowiązek zajmowania się kotem podczas moich wyjazdów, bo Mozart już ma swoje lata i te wielogodzinne przejazdy do Warszawy były dla niej już zbyt obciążające. A nawet wyjazd czasem na nocleg do córki przestał być problemem, bo Margaret jest z natury życzliwa i pomocna.

O jej smartfonie, i że ma dostać jakiś używany od brata jednego czy drugiego, słyszałam właściwie od paru lat. Ale jak to w życiu bywa, nikt nie zajął się tematem na poważnie. Własnych dzieci nie ma, bo pewnie dawno jakiś syn czy wnuk by wszystko załatwił. W każdym razie ja namówiłam moją mamę jakieś 10 lat temu i teraz nie wyobraża sobie życia bez tego urządzenia 🙂

Zatem jak tylko uporządkowałam ostatnio trochę swoje sprawy, zaproponowałam jej, że pomogę jej ze smartfonem.

Z grubsza wytłumaczyłam też, że jeśli już ma zmienić telefon z zupełnie prostego, który jej brat wyśmiewał jako technologię z epoki kamienia łupanego, to ma to sens tylko w połączeniu z internetem w domu i z danymi mobilnymi, chociaż najmniejszy pakiet. Z taką wiedzą zostawiłam ją po naszej pierwszej rozmowie, widziałam, że jej się trochę przepaliły bezpieczniki, więc w zasadzie myślałam, że z tego planu wyjdą nici. A jednak Margaret podjęła wyzwanie, bo stwierdziła, że jak teraz nie zacznie, to za kilka lat może być jeszcze trudniej.

Widząc chęci, zabrałam się do szukania najlepszych rozwiązań. Kumpel wyszukał niedrogi model, ale w MediaMarkcie polecili nam niewiele droższy, za to najnowszy model, w promocji, REDMI 17. Od tego zaczęłyśmy zakupy.

REDMI 17

REDMI 17, nówka sztuka

Do telefonu dodają teraz już tylko kabel, a ładowarkę pan w markecie dobrał nam z niewłaściwym wejściem (USB zamiast  USBC), musiałyśmy więc jechać jeszcze raz i ją oddać, a ja od razu zamówiłam na amazonie odpowiednią ładowarkę i etui ze smyczą, żeby miała chęć zabierać ten telefon ze sobą na spacery z psem, bo starego mimo mniejszych rozmiarów nie zabierała, bo nie lubi brać ze sobą torby.

Do smartfona w pakiecie dostanie mój stary komputer.

Stary DELL

Stary DELL i monitor

Komputer, który u mnie się kurzy od dwóch lat, a po niewielkim doposażeniu u niej może jeszcze popracować, bo myszek ci u nas dostatek, klawiaturę i monitor też wygrzebałam, a oczyszczenie i doposażenie starego Della wziął na siebie mój kumpel z kursu, któremu ta robota w rękach się pali. Nico oczyścił wnętrze kompa, wymienił stary dysk HDD na SSD (praca idzie na nim zdecydowanie szybciej i ciszej), a teraz czekamy na zamówiony nieco nowocześniejszy procesor (i3 na i5 trzeciej generacji).

Po wyczyszczeniu od środka też już wygląda o wiele lepiej.

Stary Dell od środka

Stary Dell od środka

Dokupiliśmy też legalny Office 2024, a system Win10 też jest legalny, z mojego starego kompa, który też poszedł do przeróbki. Chodzi o to, żeby wszystko było na legalu.

Wczoraj byłyśmy podpisać umowę na internet, telefon i tv, z różnymi promocjami, żeby ostatecznie wyszło jak najmniej na starcie. Trzeba będzie tylko pamiętać, żeby pojechać w maju zmienić umowę na niższy pakiet, bo inaczej włączy się droższy, którego ona wcale nie potrzebuje.

Dziś Margaret już sama pojechała wypowiedzieć starą umowę na telefon i przenieść numer (osobiście było to o wiele mniej skomplikowane niż przez telefon).

Musiałam jej też założyć e-maila, bo nigdy czegoś takiego nie używała. Jeszcze go dziś aktywuję, bo dopiero od wczoraj mam kartę od nowej sieci, stara była z tych wielkich kart, gdzie nie dało się wyłamać karty micro.

Jesteśmy więc na etapie, że do końca przyszłego tygodnia będzie działał komputer i będziemy się uczyć :), czyli ja poprowadzę takie podstawowe szkolenie z obsługi komputera i we smartfona.

To projekt non-profit, ale za to z maksymalną satysfakcją :). Moja sąsiadka, teraz już przyjaciółka, przez całe życie pracowała i pomagała tylu ludziom, czas na to, żeby teraz i jej ktoś pomógł. A że nadal jestem na etapie poszukiwań, to akurat mam nieco więcej czasu na zajęcie się tym projektem.

Mamie udało mi się przekazać to, co najważniejsze o smartfonach i mediach społecznościowych, chociaż z komputerem nigdy na dobre się nie polubiła.

Jestem więc też pewna, że i tu będzie sukces, nawet jeśli trzeba będzie trochę poczekać. 🙂 Każdy w końcu potrzebuje czasu na naukę.

No to lecę doczyścić starą klawiaturę! Wprawdzie nie działa jeden przycisk < lub >, ale dopki moja przyjacika nie zamierza programować, jest jej to najmniej potrzebne 🙂

Klawiatura do czyszczenia

Klawiatura do czyszczenia

 

Abonnieren
Benachrichtigen bei
guest
0 Kommentare
0
Deine Meinung würde uns sehr interessieren. Bitte kommentiere.x