Wczoraj całkiem spontanicznie wylądowałam na niezwykle ciekawym wydarzeniu w Bremen. Odbyły się tam bowiem Targi Motoryzacyjne Samochodów, głównie starych, czyli oldtimerów. Oryginalna nazwa to Bremen Classic Motorshow 2024. Tegoroczna edycja tych targów odbyła się już po raz 22 w halach 1 do 7.
Na wejściu w pierwszej hali na zwiedzających czekała olbrzymia przestrzeń z częściami zamiennymi do samochodów. Nic dziwnego, w końcu większość z nich już się nie produkuje, tak więc naprawy są możliwe tylko dzięki takim targom lub samoróbkom. Moim zamiarem nie było jednak oglądanie tych części, w końcu nie posiadam i nie zamierzam kupować oldtimera. Najwięcej oldtimerów i joungtimerów zgromadzono w hali 5 i 6. I to tam spędziłam najwięcej czasu na fotografowaniu tych pięknych pożeraczy szos.
Sobota okazała się niezbyt dobrym dniem na zwiedzanie targów, a w każdym razie totalnie trudny na robienie zdjęć, bo trzeba było naprawdę cierpliwości i szczęścia, żeby uchwycić te ułamki sekund, w których ciekawy obiekt był na tyle nie zasłonięty gapiami, żeby dało się go jako tako sfotografować. Dlatego nie będzie dziś perfekcyjnych zdjęć, tylko zdjęcia jako takie, na których jednak udało mi się uchwycić conieco z tego automobilowego piękna.
Na wystawie były obecne najbardziej znane marki: Mercedes, BMW, Opel, Porsche, Ferrari i wiele innych.
Za dużo nie będę opowiadać, bo najlepiej obejrzeć zdjęcia. A tak przy okazji, przy tej okazji dowiedziałam się, że oprócz oldtimer jest też grupa młodych oldtimerów. Oldtimer to samochody, które liczą sobie ponad 30 lat i więcej, a joungtimery liczą sobie między 25 do 35 lat.
Na targach można było też kupować samochody, dlatego większość z nich była wyposażona w tabliczkę informacyjną o marce samochodu z rokiem produkcji i ceną.
Nie jestem specjalnie znawcą samochodów, ale podziwiam ludzki geniusz, który je wymyślił i wykonał oraz lubię je fotografować.
Przy takich cudeńkach nie trzeba się za długo rozpisywać. Niech obrazy przemówią same za siebie!
- Najstarsze samochody
- Najstarsze samochody
- Najstarsze samochody
- Najstarsze samochody – PORSCHE
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
- Oldtimery Bremen 2024
Info na temat imprezy znajdziesz pod tym linkiem.



























































































Ale super atrakcja!
Czasami widujemy pokazy starych aut przy różnych okazjach, u mnie odbywa sie co roku zjazd maluchów i klasyków.
W Poznaniu kiedyś trafiliśmy na wystawę nowoczesnych aut, a ich kierowcy, to tez były niezłe ciacha:-)
Dzięki za te fotki, jakbym tam była!
Dzień dobry Jotko.
stare auta też zawsze przyciągają i moje oczy.
Dlatego takie wystawy staram się oglądać zawsze, kiedy jest okazja. Także, kiedy mijam je czasem na ulicach :).
W Polsce to też już bardzo duży rynek, tu w Bremen jest nawet taka hala ze starymi autami, stała wystawa i sprzedaż.
Cieszę się, że sprawiłam Ci radość! 🙂
Na takich wystawach najbardziej lubię oglądać ….ludzi. Ileż przeróżnych uczuć jest wtedy „wymalowanych” na twarzach „oglądaczy”!Dawno nie byłam na takiej wystawie.
Ludzie faktycznie też są na takich wystawach specyficzni, większość to pasjonaci, znający swoje ulubione auta co do śrubki!!!
Mnie zafascynowała dziewczyna z kolorowym warkoczem :)))
Pozdrowienia!
Mój sąsiad byłby w siódmym niebie (co rok kupuje jakiś stary samochód, remontuje go i sprzedaje, a w międzyczasie jeździ nim na rajdy starych samochodów). Przyznam Ci się, że nigdy na takiej wystawie nie byłam.
Każdy ma przynajmniej jednego takiego znajomego, który fascynuje się oldtimerami! Myślę więc, że jeszcze długo takie targi będą zajmowały gorące miejsce w wielu sercach :)))
U mnie to już była jedna z kilku wystaw, mnie kręcą te cudne kształty i wypracowana geometria 🙂
Co za niesamowita przygoda na Bremen Classic Motorshow 2024! 🚗📸 Twoje zdjęcia oldtimerów są naprawdę ujmujące, a opis wydarzenia sprawił, że czuję się, jakbym był tam razem z Tobą. 🌟 To fascynujące, jak ludzki geniusz ożywia te pojazdy sprzed lat 🚙💨✨
Bardzo mi miło, że aż tak Cię zainspirowałam i że mogłam sprawić uśmiech na Twojej twarzy :))
Jeju, no raj! Pamiętam jak za młodu miałam hopla na punkcie garbusów 😉 Kiedyś nawet trafiłam w jednym z komisów na jednego tak odpicowanego w kosmos, że nie można było oczu oderwać. Pamiętam, że miał lakier granatowy metalik, z liliowo-fioletowym połyskiem oraz wszystko chromowane. Pozdrawiam!
Z wielką przyjemnością oglądam się też zawsze na ulicy i za garbusami i za innymi starymi pojazdami.
A tu mogłam się napatrzeć i jeszcze nafotografować!!!!
Widać chyba zresztą ten zachwyt na mojej twarzy :)))
Podziwiam myśl techniczną. Zachwyca mnie piękna linia, kolor i kształt. Ten czerwony z początku by do mnie pasował. Nawet ma moje inicjały na masce. Już sobie wyobrażam ten wiatr we włosach. 😀
No widzisz, też sobie coś wybrałaś! :)))
Ja byłabym niezdecydowana, ale że lubię przewrotny szyk i prędkość pewnie chętnie wsiadłabym do tego wypolerowanego na srebrno i z drzwiami otwieranymi do góry! :)))
Kompletnie nie znam się na mechanice, ale lubię piękne auta i motory. 😉 Mimo to, cieszę się również, że pomalutku wraca sezon rowerowy. Dalej jeździsz rowerem? Kiedyś czytałam bloga zapalonego cyklisty. Pół świata tak zwiedził.
Też podziwiam głównie piękno tych aut i motorów, chociaż motocykli nawet nie sfotografowałam, bo już mnie te auta i łapanie milisekund na ujęcia zmęczyły.
Jasne, że jeżdżę rowerem, ale raczej turystycznie na krótsze dystanse a ostatnio, kiedy pogoda pozwala, do pracy 🙂
NIe wiem, czy umiałabym się tak spakować, żeby pojechać gdzieś tylko rowerem…
Lubię takie wydarzenia. Ostatnio był u mnie w Łodzi Moto Weteran Bazar, stare sprzęty, głównie motocykle. Pojawiła się też broń biała (widziałam w gazecie internetowej). Niestety byłam w pracy.
Bywam na tego typu wystawach wyłącznie przypadkiem, zaplanować się nie da, bo mąż nie lubi motoryzacji i go takie miejsca nudzą. A rzadko w weekend udaje mi się gdzieś wyrwać sama.
Bardzo lubię fotografować samochody, byłam z aparatem na podobnej wystawie w Liechtensteinie i raz trafiłam na wyścigi oldtimerów, to było ekstra. Fotografowanie ich w ruchu na krętych drogach. Byłam w siódmym niebie, oczywiście mąż miał szybko dosyć.
Może się nie znam, jak napisałam, bo mam tylko ogólne pojęcie o motoryzacji, ale uwielbiam takie auta. W ruchu czyli na wyścigach jeszcze nie byłam, więc nie miałam okazji, musiałabym dopracować ustawienia albo skorzystać z automatycznie ustawionych programów do fotografowania w ruchu. 🙂 Tak to już jest, że przeważnie kiedy żyje się w partnerstwie, nie ma się czasu na spędzanie czasu po swojemu, ani za dużo czasu na przyjaciół. Jeśli lubi się spędzać czas z partnerem i ten czas przyynosi głębokie pełne zadowolenie, to można iść na ten kompromis, chociaż po dłuższym czasie myślę, że warto czasem się rozdzielić i… Dowiedz się więcej »
Dam Ci wskazówkę a propos fotografowania samochodów w ruchu. Na początku robiłam na automatycznych ustawieniach do zdjęć w ruchu, ale zatrzymywałam tym ruch. Takie zdjęcia muszą być dynamiczne, czyli felgi muszą być rozmazane i tło też może się rozmyć, a ja na swoich zdjęciach wszystko zastopowałam. Chciałam tamtymi zdjęciami z wyścigów wygrać pewien konkurs fotograficzny, ale powiedziano mi, że widać automat, a nie moje umiejętności. 😉 Z rozdzielaniem się nie byłoby problemu, ale ciężko ten czas pogodzić jeszcze z pracą. Czasami czekamy na to wspólne wolne z tydzień / dwa. Wydarzenia się kumulują i już sama czasem nie wiem co… Dowiedz się więcej »
Właśnie dlatego pomyślałam, że musiałabym nauczyć się fotografować obiekty w ruchu, bo na ustawieniach automatycznych niestety wiele znika. A że chwilowo nie mam na to siły i czasu, to pewnie potrwa, zanim się za takie zdjęcia zabiorę. Ale poczekam, aż nadarzy się okazja. A póki co muszę jakoś zaleczyć to moje gardło, bo mi się wcale nie podoba, że się czuję chora… :(( Czasu wolnego zawsze jest zbyt mało, dlatego podziwiam ludzi, którzy umieją go sobie wydzielić i jeszcze spędzić z sensem. Mnie się czasem udaje, ale często nie za bardzo, bo a to zakupy, a to pranie, a to… Dowiedz się więcej »
Dopóki nie zaleczysz gardła, odradzałabym rower w ogóle. Oszczędzać się i leczyć. Bo rower czy cokolwiek innego, mogłoby tylko osłabić Twoją odporność. Twoje ciało właśnie toczy walkę.
Mam z tym czasem dokładnie tak jak Ty.
Pozwalam sobie na spacery, ale póki co nie na rower.
Leczę się, dbam o siebie, w tym też odżywianie i nawadnianie.
Powodzenia z tym czasem nam obu!
lubię stare auta, ale fascynatka motoryzacji nie jestem 🙂
Naczelnik byłby zachwycony.
To mamy bardzo podobnie 🙂
Uściski!!!
ale też mi sie podobają tylko nie dla mnie, bo już tylko automatyczną skrzynię obsługuje. Uściski.
Mmmmmm! Tyle tylko z siebie mogę wydusić… Cuda, cudeńka!
Z przyjemnością sprawiłam Ci radość Nitagerze! :)))
Ciekawe wydarzenie. Pozdrawiam 🙂