Blog

Jak przenieść się w czasie i przestrzeni i czy coś z tego wynika?

10 kwietnia 2024

Opanowałam do perfekcji sztukę przenoszenia się w przestrzeni ale i czasie. Głównie myślami, bo póki co technologia nie wymyśliła jeszcze sprawdzonych i bezpiecznych sposobów na takie przenosiny. Co poniektórzy pamiętamy dobrze film „Mucha” i wiadomo, że lepiej z tym przenoszeniem uważać!

Sztuczka najlepiej się udaje podczas słuchania ulubionej muzyki. Już się nauczyłam, że ulubionym paliwem są tu emocje i uczucia. Tam dolać, tu podkręcić, tu jeszcze drobna justyfikacja kierunku jazdy i już jestem:

  1. w zupełmnie innym miejscu
  2. w zupełnie innym czasie

Bardzo w tym pomagają zdjęcia, które robię od lat i w najróżniejszych sytuacjach. Co ciekawe, moja pamięć może nie mieścić (jeszcze) wszystkich zasad opisywania wyjątków w języku Java, ale te muśnięcia kolorami błękitu, kwiatów, listków, czy powiewy wiatru przypominam sobie bez najmniejszego problemu. Mam w głowie dokładne obrazy tych setek tysięcy zdjęć, które zrobiłam (nie lubię statystyk, ale chyba kiedyś policzę :). W dodatku połączone z zapachami, odczuciem temperatury i odgłosami, w tym muzyką z tamtych chwil.

Gdyby dało się to pasmo pełnometrażowych klatek filmowych przełożyć na ekran powstałaby z tego bardzo intensywnie pachnąca, kolorowa, niebywale bogata w szczegóły, poetycka taśma. Bo zapamiętuję głównie te momenty, które mnie wewnętrznie poruszyły, do tego stopnia, że nie mogłam się przed tym poruszeniem obronić.

Jak twój obraz w przeciwsłonecznych okularach w popołudniowych słońcu, kiedy wyszedłeś z pociągu i szedłeś w moją stronę z tym niesamowicie pięknym uśmiechem, w płaszczu i poszliśmy na długi spacer, a potem …. A nie, przepraszam, to już moja fantazja mnie ponosi i chciałaby dopisywać coś dalej, co się nie wydarzyło. A mój mózg, rozsądek i doświadczenie wiedzą, że tej historii nie da się dopisać. Albo da, ale będą straty w ludziach i emocjach.

Ale myśli są wolne od cła i mogą sobie dopisywać taką ilość wątków, jaką tylko sobie są w stanie wyobrazić. Dotyk. Zapach. Szept. Uczucia w środku, te przedczucia. I czułość. Kiedyś. Może. A może i nie.

Zapachy i widoki wiosny młócą nam kompletnie system nerwowy. U osób, które tego wszystkiego nie mają, miotają na oślep dawkami dopaminy i serotoniny, emocje buzują, chemia otwiera na oślep wszystkie kurki…

I tak sobie chodzę, czasem się uśmiecham, czasem mi się zbierze na łzy. Zmieniam muzykę, przerzucam się na komedię i na coś mniej wciągającego, chociaż uwielbiam te stany, ale tak się nie da żyć! Wiosno no!!!!

Czy ja coś mówiłam? Nieeee. To były tylko emocje, które właśnie wyczarowały obrazy pod powiekami i wrażenia w uszach. Obrazy nierealne, albo oparte na jednym już prawie nierealnym zdarzeniu …

Koniec przerwy, wracam do realu. Która godzina?

Subskrybuj
Powiadom o
guest
12 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
jotka

Wczoraj właśnie przeglądałam pudło ze zdjęciami, bo szukałam pod kątem bloga oczywiście.
Tego właściwego zdjęcia nie znalazłam, ale gdy już zaczęłam, to ani się spostrzegłam, a czasu minęło mnóstwo, wspomnień moc, łezka w oku się zakręciła…

MaB

Podoba mi się stwierdzenie, że myśli są wolne od cła. W dodatku nikt ich nie cenzuruje! – I dobrze! Niech tak już zostanie. Serdecznie pozdrawiam 🤗

teatralna

Zdjęcia przepiekne. tulipany uwielbiam, zwłaszcza pola tulipanowe… żałuje, że nie mam gdzie ich nawsadzać ile wlezie. znaczy że ile mam pola 🙁 ale obiecałam sobie że do jesieni przygotuje i wykorzystam wszystkie wolne centymetry mojego ogrodu.
wiosna mnie w tym roku mieli okrutnie.

Jael

Wciągający ten tekst. Tak samo jak wyobraźnia, która też potrafi otumnić.

Ania

Cześć! Twoje słowa o sztuce przenoszenia się w przestrzeni i czasie są niezwykle inspirujące. Potrafię zrozumieć, jak muzyka może być paliwem dla Twoich podróży myślowych, pomagając Ci przenieść się w zupełnie inne miejsca i czasy, bo mam podobnie 🙂 często poddaje się takim podróżom 🙂 I w dodatku Twoje zdjęcia odgrywają kluczową rolę w odtwarzaniu tych chwil, przenosząc Cię z powrotem do tych niezapomnianych chwil. Twoje opowieści są tak barwne i pełne szczegółów, że mogą stanowić materiał do prawdziwego filmu pełnometrażowego. Przywołują one intensywne emocje i niezwykłe wrażenia, 🙂 Pozdrawiam serdecznie z deszczowej Norwegii…

Annette ;-)

Pozdrawiam 🙂

[instagram-feed]
12
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x