Blog

Jaka jest wiosna 2022?

11 marca 2022

MARZEC 2022

Wiosna. Szczypta normalności w tym trudnym czasie.

Może nie jest jeszcze zbyt ciepło, na zewnątrz raczej dość chłodna wiosna. Ale temperatura stała powyżej 5 stopni, a czasem już powyżej 10 na plusie zachęca do spacerów i wycieczek rowerowych po okolicy. I taką sobie właśnie wczoraj zrobiłam. Na szczęście nie przesadziłam z odległością, bo to jednak był pierwszy raz na rowerze w tym sezonie. Ale był i park, i okoliczne osiedla domków jednorodzinnych, i trawniki całe w krokusach, i jeziorko w parku, i krzyczące na wiosnę ptaszyska… I wiatr we włosach i kask na głowie. Bo postanowiłam, że w tym sezonie jednak nareszcie będę jeździć w kasku, czyli bezpieczniej, niż dotychczas.

Powyżej wrzucam Wam z IG kilka fotek z wczoraj ze Speckenbütteler Park. Uwielbiam tam się włóczyć i jeździć.

Szkoda, że dziś taka wichura, że raczej obawiam się, że nie pojadę na rower. Ale zdarzało mi się już, że mnie zrzucało z roweru… I rower był do naprawy i ja miałam przez pewien czas problemy z kolanem.

WOJNA w UKRAINIE trwa

Oczywiście, że codziennie muszę wiedzieć, co się dzieje na wojnie w Ukrainie, sprawdzam wiadomości kilkanaście razy na dzień. W końcu moja rodzina mieszka nadal w Polsce, a wojna toczy się już około 100 km od polskiej granicy, w okolicach lotniska w Łucku. Bardzo niepokojące są wspomniane przez rosyjskie informacje szerzone w mediach, że będą zwalczać rzekomą produkcję broni chemicznej w Ukrainie. Jak to skomentował ukraiński prezydent Zelenski:

  1. Nikt nie opracowuje żadnej broni chemicznej ani żadnej innej broni masowego rażenia naszej ziemi. I cały świat o tym wie, i wy (Rosjanie) o tym wiecie….
  2. jestem bardzo zaniepokojony, ponieważ wielokrotnie powtarzano nam, że jeśli chcesz poznać plany Rosji, przyjrzyj się temu, o co Rosja oskarża innych.

I jak tu się nie bać. Jeszcze ze szkoły pamiętam o sile i zasięgu rażenia tego typu broni.

Więc nie dość, że jesteśmy jako ludzkość już osłabieni pandemią, to teraz władcy jednego z największych państwa świata chcą nam jeszcze zafundować jazdę z bronią masowego rażenia… Naprawdę zaczynam mieć coraz większe obawy o przyszłość. A więc: im dalej tym lepiej. Jestem na tyle daleko i moja córka niedługo też tu przyjedzie, że istnieje pewna szansa, że nie dosięgną nas być może skutki … Ale czy na pewno? A moja Mama? Przecież ona nie chce się nigdzie wyprowadzać z Polski. Zupełnie nie wyobraża sobie życia gdzie indziej. A sprowadzanie kogoś w tym wieku na siłę do innego kraju to praktycznie mission impossible. Nie przystosuje się, nie ma mowy. Chyba, że nie będzie już mogła sama o sobie decydować, ale o tym nawet nie chcę myśleć. Póki żyje jak chce, według swoich zasad, jest tam chyba mimo wszystko szczęśliwsza. A że jest w pełni sprawna i nadal pracuje jako statystka i modelka, bo ma ochotę i nieźle jej to wychodzi, to jedyne, co mogę zrobić, to tylko czekać.

Naprawdę nie chcę spekulować, co będzie. Jedyne, co wiemy to: ?????????????????????????????????????????????

JAKOŚ TRZEBA DALEJ ŻYĆ

Mazanie się, płacze czy to publiczne czy to skryte, wchodzenie w tryb „jaka ja biedna, jak bardzo się przejmuję” uważam za niepotrzebny balast. No naprawdę – to oni tam giną, tracą życie, dobytek i dach nad głową uciekając. Więc albo biorę się w garść i robię co mogę, żeby pomóc. Albo odczekuję swoje, żeby się uspokoić własnymi metodami wsparcia (rozmowy z przyjaciółmi, pisanie dla siebie itd.), bo pomoc jeszcze długo będzie potrzebna, albo pomagam – jeśli jestem w stanie i tak jak jestem w stanie. Chociażby rozsyłając wszędzie prawdę o wojnie – są takie akcje w soszialach, biorę w nich udział, na ile czas pozwala. Z nadzieją, że te informacje dotrą do Rosjan.

Albo przynajmniej nie przeszkadzam innym.

OCZYSZCZANIE OTOCZENIA

Ze swojego otoczenia wykluczam ludzi, którym poprzednio trzeba było tłumaczyć konieczność szczepień, a teraz trzeba tłumaczyć, że Putin to dyktator, a nie pionek i że to wcale nie jest wojna, a Rosja nie jest agresorem, oraz że to wszystko ukraińska manipulacja, albo manipulacja połączonych sił  spiskujących koncernów ze skrytymi rządami światowych sekt… No naprawdę tu już moja cierpliwość się kończy i nie chce mi się tłumaczyć. Na szczęście nie znam takich za dużo, ale jeśli ktoś mi teraz dalej wyskakuje z takimi teoriami, to naprawdę nie ma czego u mnie szukać. Niech idzie swoją drogą i napawa się tymi teoriami rozpowszechniamymi przez ruskie trolle we własnym gronie. Albo niech sobie tam sczeźnie samotnie, bo coraz więcej ludzi naprawdę się informuje, zamiast wierzyć foliarzom, zwolennikom teorii z du*y, płaskoziemcom itp. Jeśli więc wierzysz w jakieś tego typu teorie, to proszę, nie chcę o tym nawet wiedzieć. Po prostu nie mamy o czym ze sobą gadać, więc nie marnuj mojego i swojego czasu, proszę.  No więc trollu, IĆ STONT!

Po prostu IĆ STONT!

Ufff, ulżyło mi! Nie, nie zaprzyjaźnimy się, bo ty masz „tylko inne poglądy”. Nie mam już cierpliwości i odporności na głupotę, niedouczenie, brak podstawowej wiedzy z podstawówki i szkoły średniej, opieranie się na „źródłach” z du*y nazywam traktowanie różnych „guru z jutuba” jako źródła wiedzy, „otwierania oczu” i temu podobnych. A w telewizji oglądam i tak głównie NETFLIXa, natomiast wiadomości oglądam wszędzie, gdzie się da w odróżnieniu od Ciebie człowieku wierzący w równoległą rzeczywistość! Tak, do tego znam rosyjski, więc oglądam też wiadomości, które można, po rosyjsku. Ukraiński jest podobny, ale nie wszystko rozumiem. Przypominam sobie rosyjski, bo przez lata go nie używałam. Ale najchętniej będę go używać nadal głównie w rozmowie z moją fryzjerką pochodzenia rosyjskiego z tutejszego salonu, bo to miła kobieta, nie szukająca wojny, tylko spokoju i normalnego życia.

WIOSNA MIMO WSZYSTKO

Widzę, że wiatr trochę się uspokaja, więc może pójdę po południu na rower, albo na spacer. W najbliższy weekend zamierzam wykorzystać pogodę i też pobyć naj najwięcej na dworze – rowerek, spacerki, zwiedzanie, zdjęcia!

A że czeka mnie intensywny przyszły tydzień, to bardzo mi się przyda taki reset.

Resetuję się też oglądając kwitnące kwiaty, te w parkach

i te na moim balknie:

Albo tu, filmik z dziś:

Albo te drugie, urosły znów trochę:

No to jeszcze na koniec pokażę, jak moja córka oddaje krew, robi to od lat i jest honorową krwiodawczynią. Na pewno będzie to też robić w Niemczech, jak się tylko dowie, co i jak.

To na dziś chyba wszystko. Trochę pracy mi jeszcze zostało.

MIŁOŚĆ WŁASNA

Aha, dodam na koniec jeszcze jedno ważne przesłanie. W obecnych czasach, nadal w naszym kraju możemy niemal wszystko. Jesteśmy wolni. Na razie większość naszych praw jeszcze nie podlega dyskusji, chociaż obecny rząd bardzo chętnie by to zmienił, podważając właśnie wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, jako niezgodne z konstutucją RP. Na naszych oczach idzie więc śladem Rosji, która to właśnie wystąpiła z kręgu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, czyli uznała własne prawo Federacji Rosyjskiej za nadrzędne.

Czy w tym świecie wolno nam zajmować się własnym dobrostanem? Zamiast pomocy, zamiast zaangażowania w pomaganie i przeżywania tych naprawdę trudnych sytuacji?

No to mam pytanie: jeśli nie teraz, to kiedy? Czy ktoś z nas przypuszczał jeszcze jakieś dwa lata temu, na początku 2020 roku, co nas czeka? Nawet covid tak nie zdewastował współczesnego świata, jak robi to ta wojna tocząca się praktycznie w Europie, zagrażająca nie tylko Polse, ale i Europie i całemu światu.

Ale to nie znaczy, że możemy zlekceważyć w tym wszystkim własne życie i własne potrzeby. Mamy prawo dalej pracować, cieszyć się tym i dobrymi chwilami, kiedy po prostu czujemy się szczęśliwi i spełnieni. I wręcz trzeba o siebie teraz szczególnie dbać. Bo nikt nie wie, co będzie jutro, pojutrze, nie mówiąc o tym, co za miesiąc czy rok…

Tak więc dbajcie o siebie!

Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Świechna

Szczególnie fragment o przetrzebianiu znajomości bardzo mi się zgadza. Przed pandemią uważałam, że każdy ma jakieś tam poglądy i spoczko, zresztą nadal tego argumentu używam. Ale po prawdzie dystansuję się, nawet od rodziny. Bo nie mam na zbyciu siły na kopanie się z koniem, w dzisiejszch czasach siły nigdy za wiele.

teatralna

mam tak samo, już mi się przelało, w pandemii ze zdziwieniem odkryłam te bandę idiotów…a teraz to już uważam, że coś z rozumem szwankuje. pożytecznych idiotek też nie brakuje.. ściskam Iw.

Teatralna

Koniecznie i nie tylko walnąć ale i reagować bo to aktualnie niebezpieczna dezinformacja…łącznie z chojowym rządem zasrancow.

Antares

Przyznaję, że i mnie się skończyły pokłady cierpliwości względem bezdennej durnoty tzw. foliarzy wszelkiej maści. Chyba najgorzej jest z takimi, z którymi trzeba się spotykać face2face. W socialach jest prościej – wyciszam osoby udostępniające wszystko jak leci bez pomyślunku oraz już w styczniu wywalałam kontakty, przez które zaczęły mi wjeżdżać na ścianę głupoty o covidzie, a to przełożyło się na mniejszy zalew dezinformacji z rosji (mała litera zamierzona). Ponadto mam też zawsze dodatkowe „czyste” konto, dla którego algorytmy nie nauczyły się podrzucania mi bzdur wedle tego co czytają znajomi – bo tam znajomych nie mam 🙂 Sprawdzonym faktem jest, że… Czytaj więcej »

Antares

Dla mnie blog też jest takim domem, do którego chętnie wracam, gdzie mam blogowych sąsiadów garstkę, ale za to takich, z którym rzeczywiście można wymienić myśli w sprawach ważnych. Tutaj wraca moja wiara, że istnieją ludzie na poziomie <3 Nie dajmy się!

jotka

Iwonko, podpisuje się wszystkimi kończynami.
O dobrostan własny dbamy na wiosennych wycieczkach. Dziś byliśmy nad jeziorem, 10 stopni, słoneczko, spotkaliśmy Ukrainki z dziećmi, zapytałam skąd są, powiedziały, ze z Charkowa, mieszkają chyba w ośrodku konferencyjnym nad jeziorem.
Wielu naszych rodaków pomaga prywatnie, nie czekając na zwroty kosztów czy pomoc zorganizowana. Rząd się za to ciągle chwali, a swoim obywatelom nawet ciągle zabiera.
Nie można pielęgnować tylko negatywnych myśli, bo nie starczy sił na pomaganie…

Anna K. Olszewska (Jael)

Jakiś czas nie miałam mojego jednośladu, ale gdy tylko do mnie wrócił, wsiadłam mimo śniegu i lodu. Kocham to. 🙂

Za dużo tych mediów, a wiesz co one robią? Straszą. Czy nie dość mamy już tego strachu ogólnie, od kiedy wybuchła wojna? Po co w sobie ten strach pielęgnować?
Uważasz to za niepotrzebny balast, a jednak to robisz… Sama widzisz co informacje czynią z głowami. Jesteśmy podzieleni i to się nie zmieni póki nie otworzymy oczu trochę szerzej. Mówię to ogólnie.

Anna K. Olszewska (Jael)

To nie jest niewiedza – tu opowiadam się sama za siebie, jak to wygląda – Jak wcześniej pisałam, wiedzę zdobywam najczęściej z pierwszej ręki. Zdarza się równie często, że informacje do mnie docierają wszystkie, przefiltrowane przez różne osoby. Generalnie mimo iż nie oglądam i nie czytam, wiem o wszystkim co się dzieje w Polsce i na świecie. Ale ten filtr wskazuje mi na wiedzę i strach osobno. Nie pozwalam się przenikać medialnemu lękowi. – Mi to pomaga, u mnie w życiu działa. Miałam taki czas, że w pracy leciało radio. Całą zmianę co godzina musiałam wysłuchiwać informacji. Byłam coraz bardziej… Czytaj więcej »

alElla

Rosyjskie rakiety już uderzają 20 km od polskiej granicy. Do mnie – jak to się mówi – rzut beretem, a co dopiero rakietą. Moja sąsiadka ma już kanapy w piwnicy. Niektórzy znajomi są spakowani. Ja na razie nie zamierzam ruszać się z domu, ale ważne rzeczy do ewentualnego zabrania trzeba chyba zgromadzić w jednym miejscu pod ręką i w ilości do udźwignięcia na własnych plecach, ponieważ jestem sama i nie mam samochodu. To ważne, by w trudnych czasach dbać o pozytywne doznania. Wiosna temu sprzyja. Jeszcze w parku nie byłam, więc nie wiem, czy jakieś kwiaty u nas już zakwitły.… Czytaj więcej »

Ultra

Iwonko,
wreszcie odnalazłam Cię i na szczęście dalej piszesz. Myślę podobnie, ale najważniejsze to nie dać się wkręcić w medialne doniesienia, bo ileż człowiek może znieść. Ludziom sypie się na głowę niebo, rząd śpi, kościół bez miłosierdzia, a mocarstwa nie widzą ataków ludobójstwa w bombardowaniu szpitali, szkół, cywilów. Ani jedna nota dyplomatyczna nie wpłynęła do agresora…
Jak tu zachować spokój, a trzeba…
Zasyłam serdeczności

Annette ;-)

Przyznam Ci się, że od czasu do czasu podczytuję te spiskowe mądrości, a czytając zastanawiam się, co ich autorzy biorą, że mają taką fantazję żeby je wymyślać. Zastanawiam się też, co biorą Ci, którzy w to wierzą. Pozdrawiam i radosnej wiosny Ci życzę 🙂

21
0
Would love your thoughts, please comment.x