Blog

Rutyna i dobre nawyki, podsumowanie

17 stycznia 2024

Czy ja już Ci kiedyś mówiłam, że od dawna najbardziej w życiu pragnę spokoju, takiego codziennego i normalności. Niech będzie, i zdrowej rutyny też. Rozwala mnie chaos, chociaż pewna jego ilość w życiu jest według mnie niezbyt szkodliwa i otacza nas wszystkich. Z skoro już przy chaosie, to dla równowagi wstpomnę o nawykach, bo jak dotąd nie było porządnego podsumowania.

A może właśnie dziś jest dobry dzień na małe podsumowanko rutyn czyli nawyków? Co udało mi się zachować z nawyków, które wprowadzałam latem 2023?

Podsumowanie wykonywania dobrych nawyków:

  1. Zdrowe odżywianie – w zasadzie realizuję w większości, w tym mieszczą się też czasem desery, jak lody, ciasta czy czekolada
  2. (2) Dwa litry wody dziennie – czasem zdarza mi się zapomnieć, ale w zasadzie mam zawsze przy sobie bidon – teraz z ciepłą wodą, a latem z zimną, najczęściej mineralną i wypijam jej na tyle dużo, żeby nie czuć pragnienia
  3. Jedna (1) godz sportu dziennie – do sportu zaliczam od pewnego czasu też moje spacery, bo energiczny spacer to już prawie trening, a że mnie ostatnio znów codziennie zdarza się chodzić 12/14 tys. kroków dziennie, to wychodzi mi po 10 km, a to już niezły wynik
  4. Rozwijanie moich nowych umiejętności zawodowym w czasie wolnym – 30-60 minut dziennie. Powiem tak – uczę się dużo, a i tak czasem mam wrażenie, że cały czas jeszcze w tyle. Generalnie nauki nigdy za wiele. Widzę postęp, ale nadal jeszcze pracuję nad tym, żeby móc powiedzieć: no dobrze, teraz już wiem, jak się to robi 🙂 – trzymaj kciuki!
  5. Nagrywanie podcastu – z tego wówczas zrezygnowałam, bo było za dużo obciążeń. Za to nagrałam kilka filmików na początku roku, które wrzuciłam do wpisu Świat nieidealny iw i potem zamknęłam mojego YT i praktycznie o nich zapomniałam. Sprawdzam Ci ja po dwóch tygodniach, a tu nie tylko jakieś wyświetlenia tego mojego bałaganu się pojawiły, ale i komentarze :). Czyli może jest sens coś jednak zacząć nagrywać. Pomyślę i wdrożę, póki co uczę się kręcenia z pomocą gimbala.
    Ale ten punkt akurat uaktualniłam i zrobiłam nowy, napiszę o nim w ostatnim punkcie 🙂
  6. Czytanie co najmniej 10 stron nowej książki dziennie – na tym polu niestety poległam nikczemnie. Czytam sporo wartościowych artykułów w internecie, ale z książkami znów mam przerwę. Staram się, ale że ostatnio słabo sypiam, wolę jednak zaraz zasnąć, jak tylko zauważam, że mój organizm jest na to gotowy.
  7. Codzienne zapisywanie postępów w zeszycie / planerze – najgorzej jednak idzie mi raportowanie postępów, tej rytyny naprawdę nie lubię, bo ja przecież sama widzę i czuję, jak robię postępy czy nie. I to bez zapisywania gdziekolwiek.
  8. W ostatnim punkcie były masaże ręcznym masażerem. Muszę przyznać, że trzymam się tego i przyniosło mi niesamowite efekty! Czyli wygładziło mi ciało, sprawia, że spłaszczają mi się te przestrzenie z tłuszczykiem, których nigdy nie byłam w stanie odchudzić. Czyli sam pożytek 🙂

Co doszło?

Ano postanowiłam zrobić sobie challenge na rok 2024, stworzyłam specjalny album Photooftheday i od 1 stycznia publikuję w nim każdego dnia zdjęcie dnia #photooftheday.

Akurat wczoraj po raz pierwszy nie opublikowałam zdjęcia dnia, ale nie szkodzi – nadrobię dziś, bo zdjęcie wybrałam. 🙂

To jest wyzwanie zdjęcie na każdy dzień, ale to ja je realizuję, więc patrzę na siebie z wyrozumiałością, jeśli nie udało mi się opublikować zdjęcia na FB, a nie chcę tego robić z wyprzedzeniem, bo chodzi o to, żeby każdego dnia znajdować motywy i widoki warte zatrzymania w kadrze.

Jeśli czasem spóźnię się z publikacją o jeden dzień – to trudno. Cieszę się, że sobie takie wyzwanie wybrałam, bo to jest dla mnie motywacja do wyjścia z domu i podzielenia się moim światem z resztą ludzkości, nawet jeśli będą to dwie lub trzy osoby …

Ze spraw codziennych:

  • dziś nadrobiłam do końca zaległości formalne związane ze szkoleniem, z czego jestem niezmiernie dumna! Wprawdzie dość na ostatnią chwilę, ale wyrobiłam się w czasie!
  • na dniach porobię jeszcze pozostałe zaległości w życciu, czyli parę opłat itp.
  • wyznaczam sobie cele, do których dążę małymi krokami i doceniam każdy wykonany krok

Ze spraw ważnych:

Bardzo w tym trudnym czasie pomogli mi moi Przyjaciele, a przede wszystkim Przyjaciółki, w tym jedna czytelniczka tego bloga. Dziękuję za to. Dziękuję i Tobie, że tu jesteś i czytasz, że masz chęć podzielić się własnym zdaniem. Że interesuje Cię, co u mnie i że życzysz mi dobrze.

Co mogę dodać na podsumowanie?

Wszystko w życiu jest po coś, chociaż nie do końca wiemy po co. Trzeba uczyć się właściwie wybierać, żeby to, co wybierzemy, dostarczało nam nowych punktów w grze, a nie powodowało utratę wszystkich punktów. A że nauka jest żmudna i trudna, to czasem jednak tracimy pewną pulę punktów i potem trzeba się poskładać na nowo i starać iść dalej, korzystając z dostępnych opcji.

Album ze zdjęciami dnia:

Photooftheday

Nowy serwis Threads

Od pierwszego dnia jestem też na Threads. I chyba dzięki tej aplikacji wreszcie nauczyłam się pisać krótkie, jednozdaniowe posty :). Dzielić się myślami w krótkich seriach. A tego naprawdę nigdy dotąd nie umiałam. Dobrze mi to robi na rozruszanie zwojów mózgowych, chociaż najczęściej wrzucam tam też aktualne zdjęcia, a opisów nie jest dużo. Ale spotkałam tam paru nowych interesujących ludzi i póki co powstaje tam coś jakby miniblog, to czego tu nigdy nie udało mi się stworzyć :).

To w takim razie miłego wieczorku, jest wtorek, 17.01.2024 godzina 19:56, więc czas na publikację niezły. 🙂

Uściski!

Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
jotka

No super, ważne, że na wszystko patrzysz nadal pozytywnie, a że nie wszystko w 100%
jesteśmy ludźmi, a nawet roboty są awaryjne i to co ma sprawiać radość, nie może iść w parze z przymusem…
kiedyś wchodziłam na blog , gdzie autorka wkładała codziennie zdjęcia z opisem dnia, refleksjami, wkrótce jednak zamknęła, a szkoda…

Jael

Nawyki to jedno, spontan to drugie, ale nie chaos.

Teraz tak sobie myślę, że robię podobnie jak Ty, z tym wklejaniem zdjęcia dnia (może nie każdego dnia, ale jednak to robię), szukam zachwytów i bardzo lubię dzielić się nimi z innymi. To dobrze robi.

Nitager

Tak bardzo chciałbym o coś spytać, ale się boję. Dobra, raz kozie śmierć…
Aten masażer, co to niby sprawia, że się boczki odchudzają – czy on na brzuchol też działa?

MaB

Zdjęcie dnia to super pomysł. To dobry powód, żeby coś zrobić, wyjść, jakaś motywacja, mobilizacja. Punkt dnia. Odskocznia. Pozdrawiam cieplutko. Miłego weekendu.

teatralna

pomysł z albumem świetny. Podoba mi się. Tez się staram okraszać bloga zdjęciami 🙂 no i podziwiam sportową konsekwencje…ja poległam, gdyż pogoda nie sprzyja. Jedynie joga. z angielskim też nie umiem być systematyczna. niestety. pracuje metoda zrywów a to niezdrowe. Za to czytam jak wściekła :-0 w tygodniu pochłaniam jedna ksiązkę a nawet dwie, i bywa trzy…bo i uchem i okiem. i zależy od książki. oczywiście. Poza tym duzo pisze. nie musze się zmuszać, jakoś lubię. Iw, najwazniejsze to sie zazbytnio nie zmuszac i nie obwiniać i miec przyjemność. Już dawno doszłam do wniosku, ze nie zmuszam sie do rzeczy,… Czytaj więcej »

teatralna

rozumiem bardzo dobrze aż za dobrze.
wiesz ale ja jednak zazdroszczę ludziom charakteru w kwestii systematyczności 🙂

JoAnna

Warto, zawsze warto mieć swoje dobre nawyki i rytuały codzienne. Podoba mi się ten efekt masażera, bo ja go zarzuciłam, gdyż wydawało mi się, że nie ma żadnych efektów, ale chyba mnie zainspirowałaś i wrócę.
Cudne jest to, że przyjaciele nas inspirują i podtrzymują na duchu, pomagają. A że blogowi – super! To daje nadzieję.

Codzienne foto – naprawdę dobry pomysł, systematyczność mile widziana. Moc serdeczności posyłam!

Marta

Zrobiłam sobie również challenge na 2024 rok, narazie w nim trwam a to dobry wynik jak dla mnie, bo już 21 dni go robię hahaha. Publikuję na mojej naparstkowej fejsbukowej stronie codziennie 1 naparstek #366napasrtkina2024rok . Zobaczymy czt dam tak długo radę.
Wszystko dzieje się po coś kochana, napotkani ludzie są dla nas bolesną lekcją albo pozostają z nami na dłużej.

Antares

Powiem więcej – energiczny chód to bardzo dobry trening! Gratuliję liczby kroków pokonywanych dziennie! Tym masażerem aż mnie zaciekawiłaś 🙂 Bardzo fajne wyzwanie ze zdjęciem dnia 🙂 Miałam okazję już kiedyś obserwować u innych takie „czelendże”, mnie samej nigdy się specjalnie nie chciało 😉 Dziennik z zapiskami…ciężka sprawa, bo wypadałoby usiąść do tego przed snem. A przed snem …jestem często już zbyt padnięta na zapiski. Najdłużej chyba udawało mi się realizować zapiski „wdzięczność w 1 zdaniu” – rozpisywałam sobie dni miesiąca tak, że na każdy dzień przypadała 1 linijka tekstu formatu zeszytu A5. Potem zwiększyłam przestrzeń do 2 linijek…fajne to… Czytaj więcej »

19
0
Would love your thoughts, please comment.x